Baldur's Gate 2 » Smoki
Firkraag
| cRPG » Baldur's Gate 2 » Opisy » Smoki | |
| Autor: Komar | |
| Utworzono: 22.06.2003 | Odsłon: 8306 | |
| Aktualizacja: 01.08.2008 | |
- Imię: Firkraag
- Rasa: Smok
- Klasa: Czerwony smok
- Poziom: 23
- Płeć: Mężczyzna
- Charakter: Chaotyczny Zły
- PD: 64.000
- HP: 184
- Siła: 25
- Zręczność: 15
- Kondycja: 15
- Inteligencja: 17
- Mądrość: 9
- Charyzma: 9
- podstawowe: -11
- przeciw pociskom: -2
- przeciw broniom obuchowych: 0
- przeciw broniom siecznym: 0
- przeciw broniom kłującym: 0
- ogień zwykły i magiczny: 100
- elektryczność: 0
- kwas: 0
- magia: 65
- zimno zwykłe i magiczne: 0
- bronie obuchowe: 30
- bronie sieczne: 30
- bronie kłujące:30
- pociski: 30
- przeciwko śmierci: 3
- przeciwko różdżkom: 5
- przeciwko polimorfi: 4
- przeciwko zianiu: 4
- przeciwko czarom: 6
- Trak0: -5
- Liczba ataków: 3
- Morale: 10
- Ucieczka przy morale równym: 0
Cechy :
Klasa pancerza :
Odporności :
Rzuty obronne :
Inne :
Komentarze
Ten artykuł skomentowano 50 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

Do Fallout:
To oczywiście nie jest bug. Ten łakowilk faktycznie bardzo szybko się regeneruje.
Taktyka jest prosta:
Kapłan i mag przywołują magiczne bronie i wraz z wojownikami atakują łakowilka.
Na tego stwora działają jedynie bronie magiczne - moim zdaniem najlepiej sieczne.
Jeżeli wciąż będziesz miał problem z pokonaniem go, proponuję najprostszy sposób:
obniż na czas walki z nim poziom trudności : ) To zawsze działa

Wędrowiec
Gram solo Inkwizytorem, pokonałem Firkaaga będąc na 12 lvl, chroniłem się przed ogniem
zwojem ochronnym+ "Paszport Batalisty"+Smoczy Hełm, a w rękach Zguba Smoków,przyzwanie boskiej mocy, przyspieszenie i ochrona przed złem, oprócz tego rozproszenie magii bardzo się przydało, a teraz gdy mam już Karsomira i Łuske Czerwonego Smoka to nie ma na mnie mocnych :)

Wędrowiec
Firkraag to był mój pierwszy smok. Czary ochronne, rozproszenie drużyny, osłabienia w prezencie od magów, woje z DUŻYMI mieczami, no i mięso armatnie obowiązkowo. Drań zdycha po jakimś czasie.

Wędrowiec
Firgaga można rozwalić nie tracąć ani kropli krwi... zabójcza chmóra rzucana pred smoga tak aby zanjdował się w strefie jej działania, ale spoza zasięgu jego wzroku

Wędrowiec
Cóż...ja wychodzę z założenia - że kto ogniem i dymem wojuje ;) (w przypadku smoków) - ten od nich ginie..
Ja wiem , że sposób w jaki zabiłem tego smoka to lamerski sposób - ale każdy skuteczny sposób jest dobry w momencie kiedy gra się niskopoziomową drużyną.
Czerwonego Smoka - po prostu udusiłem czarem "zabójcza chmura" . Dokonał tego Edwin wspólnie z Aerie. Oboje taszczyli ze sobą różdżki "zabójczej chmury" + Edwin miał dodatkowo jeszcze ze 3 takie czary w swojej karcie dań. Więc - sobie pomyślałem - czemu nie miałbym skorzystać z arsenału/ekwipunku ...
Rzuciłem wspólnie w sumie jakieś 7-8 chmur - i smokuś najnormalniej został ZAGAZOWANY ;P .

Wędrowiec
Wszystkie smoki robi sie solo magiem albo wojem :) to dosc prosty przeciwnik i PD duzy

Wędrowiec
Z tym przeciwnikiem można ładnie poeksperymentować. Najpierw zamieniłem go w kamień i roztrzaskałem, czego nie polecam, ponieważ zostaje wtedy z niego tylko kilka monetek. Dla mnie wyszło go ukatrupić połączeniem Wyłomu z Krzywdzeniem. Po tym zostaje mu 1 PŻ i wystarczy, że ktoś z drużyny dobije.

Wędrowiec
Znam jeszcze prostszy i zupełnie bezbolesny sposób na ukatrupienie go. Wystarczy otoczyć go całą drużyną i zaatakować wręcz po czym 1 postacią nacisnąć rozmowę z nim i grzecznie się pożegnać nie prowokując go i tak za każdym razem co kilka sekund. Smok nie stanie się wrogi mimo trafień, nie rzuci na siebie czarów ochronnych i nic nie robi sobie z tego, że kilkoro ludków nawala go po łydkach wysyłając go tym samym do Krainy Smoczych Radości. Exp i przedmioty dostaje się taki sam jak przy normalnej walce, a ile mniej się człowiek napoci.

A przyjemność z wygranej walki ogromna! ;)

Wędrowiec
po co cudować ? na firkraga można spokojnie iść na ~ 11/12 lvl'u drużyny : walę 2 wojownikom odp na ogień na maxa, jakieś miksturki siły (powiedzmy lodowe, bo lepszych mi szkoda ;) ), heroizmu i przyspieszenia (wsio, starcza), dobrze jak który ma przywołanie boskiej mocy (kapłan, paladyn), ale w sumie bez tego też można dać radę, rzucam kapłanami jakieś ochrony, magami ulepszoną niewidzialność i idę powiedzieć smokowi żeby pisał testament... acha, na wszelki wypadek save przed tym ;) potem draniowi pod nogi z 4 niedźwiadki (które i tak zaraz porozdmuchuje luj po całej sali, no i się zaczyna zabawa w "chlaśnij gnoja i dawaj dyla", bo za 10 - 20 obrażeń skurkubanieć oddaje 40. Nabiegać trochę się trzeba, za to jaka satysfakcja jak po którymś strzale już się nie podnosi... ;)
Ten artykuł skomentowano 50 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.








