Baldur's Gate


Recenzja

cRPG » Baldur's Gate » Ogólnie o grze
Autor: Orish
Utworzono: 17.08.2006 | Odsłon: 11956
Aktualizacja: 05.07.2012

Dzień 23 grudnia 1998 był dniem prawdziwego przełomu. Do tej pory niewielu potrafiło rozwinąć skrót "cRPG". Jednak właśnie wtedy została wydana gra ambitnych i utalentowanych ludzi z Black Isle i BioWare i sytuacja szybko się zmieniła. Co sprawiło, że ta gra odniosła tak ogromny sukces? Dlaczego teraz wśród fanów fantastyki znaleźć osobę, która w nią nie grała, to nie lada wyzwanie? Postaram się na te pytania odpowiedzieć jak najlepiej.

Najważniejszym elementem jest niebanalna fabuła, na którą przez całą grę wpływamy swoimi decyzjami i czynami. Osierocone dziecko o tajemniczej przeszłości i jego siostra zostają przygarnięci przez znaczącego mnicha z Candlekeep. Wcielamy się w nie w chwili, gdy osiąga dojrzałość, lecz także w chwili, kiedy do tej pory jego beztroskie życie w murach cytadeli zmienia się w szaleńczą ucieczkę przed swoją przeszłością okupioną litrami krwi zarówno wrogów, jak i przyjaciół. Zostajemy postawieni w obliczu licznych kłopotów nękających Wybrzeże Mieczy, takich jak problem żelaza, bandyci grasujący na drogach, czy wisząca na włosku wojna z sąsiednim Amn. Być może mądrzejszym rozwiązaniem byłoby się nie wplątywać w całe to zamieszanie, jednak coś, a może ktoś, ciągle sprawia, że odwrotu nie ma, a to całe zamieszanie dotyczy w dużej mierze właśnie nas. Lecz zanim dotrzemy do głównego winowajcy czeka nas kilkaset kilometrów do przemierzenia, setki potworów do wybicia i szereg tajemniczych wydarzeń, które domagają się wyjaśnienia.

Fabuła jest ważna, o tak. Ale podobną fabułę ma wiele filmów, które możemy zobaczyć na ekranie telewizora nic za nie nie płacąc, a za kilka dni zapomnimy o nim. Natomiast Baldur's Gate'em można emocjonować się miesiącami, ba, nawet latami! Ponad 7 lat minęło od wydania tej gry w Polsce, a na forach internetowych wciąż można znaleźć wiele ciekawych dyskusji o niej. Musi być coś więcej! A tym czymś jest niesamowity klimat Zapomnianych Krain, o których mimo nazwy zapomnieć się nie da. Już od pierwszych dialogów np. z naszą siostrą Imoen czy właścicielem gospody Winthropem zdajemy sobie sprawę, że są oni integralną częścią społeczności Candlekeep. Także później, na szlaku, w mieście czy na jarmarku spotykamy różne osoby zajmujące się codziennymi sprawami i zwierzające się nam z codziennych kłopotów. Trafiamy również na takie, które zechcą pomóc nam w naszej misji - jedne ze szczerych chęci, inne, ponieważ chcą zarobić, jeszcze inne, żeby zwiedzić "wspaniały wielki świat". I wraz z nimi przemierzamy niezliczone dzikie knieje, niebezpieczny pustkowia, tajemnicze ruiny i gwarne miasta. Halo, siedzisz jeszcze tu i to czytasz, czy już przymierzasz tę zbroję, którą ukradłeś niziołkowi z Gullykin?! Skoro jesteś, kontynuuję.

Tak, oczywiście, że możesz kraść. Nie musisz przecież być instytucją charytatywną, która pomaga każdemu głupiemu wieśniakowi! Tworzenie postaci daje ci możliwość wyboru płci, rasy, profesji, charakteru, cech i umiejętności, jakie do tej pory zdołałeś nabyć. Otwiera to przed tobą szeroką gamę możliwości - możesz być po prostu każdym. Choć miejscami ten element nieco szwankuje, ponieważ twórcy podeszli do niego zbyt tendencyjnie i nie dali wielu możliwości złym charakterom, w wyniku czego większe korzyści można odnieść jako dobry bohater. Zresztą sama walka z bandytami bez możliwości np. wstąpienia w ich szeregi sprawia, że siłą rzeczy czynimy dobro, likwidując ich.

Cała gra jest oparta na drugiej edycji najstarszego systemu RPG: Advanced Dungeons & Dragons. Daje on szerokie możliwości tworzenia i rozwoju postaci. Każda rasa i klasa posiada mniej lub bardziej ważne dla siebie cechy, które wpływają na rozgrywkę. Jest tu mała wada, której nie da się wyeliminować, a mianowicie to, że każdy stara się stworzyć "ideał postaci", co niestety sprawia, że rozgrywka przybiera bardziej matematyczny wymiar. Wojownik powinien być silny, mag inteligentny, kapłan mądry, a złodziej zręczny i do tego najlepiej niziołek lub elf itd. Wszystkiego nie będę tu opisywał, bo naprawdę dużo tego. Bardziej istotne jest to, że dzięki tak bardzo rozbudowanemu systemowi, walka staje się często bardzo emocjonująca i dająca szerokie możliwości taktyczne, zwłaszcza, gdy mamy bardzo urozmaiconą drużynę. Każda postać i każdy potwór ma swoje słabe i silne strony, a wszystko polega na tym, abyśmy wykorzystali jak najlepiej.

W obliczu gier, z jakimi obecnie mamy do czynienia, jak np. Oblivion, grafika nie zachwyca, w dodatku niska rozdzielczość 640x480 trochę kłuje w oczy. Nie zapominajmy jednak, że jak na tamte lata było to maksimum możliwości. Na szczęście Baldur's Gate jest oparty na rzucie izometrycznym, który sprawia, że całe otoczenie jest jedynie tłem nadającym odpowiednim klimat, przez co nasza uwaga nie skupia się na sztucznych detalach. Jeśli by patrzeć przez pryzmat grafiki jako tła, wygląda to naprawdę nieźle - lasy, wzgórza zabudowania miejsce, mury cytadeli Candlekeep - to wszystko stwarza wspaniały efekt harmonii całego świata.
Muzyka została dobrana znakomicie. Wprawdzie w dużej mierze zależy to od naszych osobistych preferencji, ale ogólnie rzecz biorąc twórcom zarzucić tutaj nic nie można. Najważniejsze, że nadaje grze odpowiedni klimat gothic-fantasy i zmienia się w zależności od sytuacji i otoczenia.

Do gry został wydany jeszcze oficjalny dodatek Opowieści z Wybrzeża Mieczy, a także nieoficjalny: Opowieści z Północnego Wybrzeża mieczy. Obydwa pozwalają przeżyć nam jeszcze więcej wspaniałych przygód - zwłaszcza Wieża Durlaga z OzWM! - a także, dzięki nowym czarom, przedmiotom, NPC i wielu innym urozmaiceniom, stwarzają mnóstwo dodatkowych możliwości.

Podsumowując, Baldur's Gate nieprzypadkowo zasłużył sobie na tytuł gry przełomu. Jeszcze większą popularność przyniósł mu wydany 2 lata później sequel (Baldur's Gate 2: Cienie Amn), który wraz z pierwszą częścią tworzy spójną i intrygującą przygodę Dziecka Bhaala. Nie zagrać w Baldur's Gate to wstyd! Zwłaszcza, że na chwilę obecną kosztuje niecałe 20 zł.
I wypadałoby wystawić jeszcze notę, lecz tego nie zrobię. Jakimi kryteriami bowiem bym się nie kierował, ocena nigdy nie będzie w pełni właściwa - Baldur's Gate jest grą spoza wszelkich kategorii!




Komentarze

Ten artykuł skomentowano 33 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

« Starsze · 1 · (2) ·

BG
 

Wędrowiec
Temat: [cytat]rpgfan Najbardziej ...
Dodany: 29.01.2010 o 16:03  


Cytat:

rpgfan

Najbardziej przereklamowana gra w historii PC. No, nie licząc BG2.



No pewnie tak, jeśli ktoś po 10-iu latach żyje "reklamami" a nie potrafi konstruktywnie skrytykowć.

adrian23
 

Wędrowiec
Temat: ja tam uważam, że Baldurs g...
Dodany: 08.02.2010 o 14:29  

ja tam uważam, że Baldurs gate 1 to najlepsza gra jaką mam. Kiedy pierwszy raz ją dorwałem to oderwać się nie mogłem kompletnie. Najlepszy RPG wszechczasów (nawet BGII bije na głowę swoim klimatem). Nie sądzę, żeby powstał jakiś inny RPG który by mnie tak zafascynował i powalił na kolana.

hiroshi
 

Wędrowiec
Temat: Cóż, wkrótce zaczynam grać ...
Dodany: 10.02.2010 o 13:35  

Cóż, wkrótce zaczynam grać w Baldura 1 po raz kolejny, pomimo, że mam trochę innych obowiązków. Nie wiem, przypuszczam że będzie to 20 któryś raz, oczywiście z tak wielkiej ilości gier do końca dograłem być może z 10 razy, niemniej chyba wszystkie klasy znam dobrze. Co ciekawe, zupełnie nie znam Baldura od strony multiplayera, czego żałuje ale tej luki chyba już nie wypełnie... :(

 

Mieszkaniec | Komentarzy: 182
Temat: Nie masz się co przejmować,...
Dodany: 11.02.2010 o 15:52  

Nie masz się co przejmować, ja też mam tę lukę :)

 

Mieszkaniec | Komentarzy: 182
Temat: A co do gry to zdecydowanie...
Dodany: 14.02.2010 o 14:02  

A co do gry to zdecydowanie najlepszy RPG w jaki grałem. Noo, poza Baldurs gate 2 :D

Pavlus
 

Wędrowiec
Temat: Błąd
Dodany: 23.02.2010 o 10:34  

Autor recenzji popełnił niewybaczalny bładXD O tym, ze Imoen jest naszą siostrą dowiadujemy się dopiero w bg2 więc zmianka o niej jako o siostrze w recce bg1 to niewybaczalny spoiler^^

monika13
 

Wędrowiec
Temat: ja mam 1 wydanie bg, gdzie ...
Dodany: 19.08.2011 o 9:42  

ja mam 1 wydanie bg, gdzie jest 5 dyskietek :)

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 15
Temat: codziennie dziękuję bogom z...
Dodany: 23.10.2011 o 8:40  

codziennie dziękuję bogom za Baldur's Gate ^^ ta gra wciąga jak bagno, ale cudowne, piękne, tajemnicze bagno <3 <3 <3

hardkorowy koksu
 

Wędrowiec
Temat: ja jóż gram wciąga jak h*j ...
Dodany: 14.12.2011 o 13:18  

ja jóż gram wciąga jak h*j nie da się oderwać

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 7
Temat: wyznaję baldurocentryzm- ba...
Dodany: 27.03.2012 o 16:56  

wyznaję baldurocentryzm- baldur w centrum wszechświata.! <3

Kaspar
 

Wędrowiec
Temat: Wiem, jak to jest w takich ...
Dodany: 08.04.2012 o 20:32  

Wiem, jak to jest w takich komentarzach. Nikogo pewnie nie będzie obchodziło to co napiszę. Ale mam takie pyatnie. Od paru dni wreszcie przełamałem się żeby zagrać w BG (grę mam od paru lat, kupiłem sagę, ale archaiczność mnie kilkukrotnie odrzucała). No i gra jest naprawdę dobra, co prawda niekiedy męcząca, ale wreszcie ma sporo lat na karku to i prawo do przestarzałych rozwiązań. A moje pytanie jest takie: czy można jkaoś zgrupować wszystkich towarzyszy? Kodami, lub innym sposobem. Teraz jak przyjmę kogoś nowego to stary zostaje w jakiejś lokacji - pół biedy jak jest to miasto, ale w przypadku 4 poziomu kopalni jest to denerwujące i chciałem spytać, czy da się to uprościć?

  
 

Władca | Komentarzy: 348
Temat: Można po prostu odłączać ka...
Dodany: 08.04.2012 o 20:37  

Można po prostu odłączać każdego w jednym miejscu i mieć zawsze wolne miejsce na przyjęcie nowych.

Kaspar
 

Wędrowiec
Temat: O jak szybko. Faktycznie ni...
Dodany: 08.04.2012 o 20:46  

O jak szybko. Faktycznie nie pomyślałem o tym ^^. To nie było takie trudne. Teraz muszę ich pozbierać. Dziękuję Orishu.



Ten artykuł skomentowano 33 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

« Starsze · 1 · (2) ·

Pseudonim
E-mail
Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw