Risen to pierwsza produkcja niemieckiego studia Piranha Bytes, która nie należy do serii Gothic. Śmiało można jednak stwierdzić, że tytuł jest jedną z nielicznych rzeczy, która odróżnia ją od poprzednich dzieł tej firmy. Określa się ją jako ich „duchowego spadkobiercę” i głównego konkurenta Arcania: A Gothic Tale, oficjalnej czwartej części słynnej serii.
Światem gry jest niewielka, wulkaniczna wyspa, zwana Zakazaną. Panuje na niej tropikalny klimat, a fauna i flora ma charakter dość specyficzny – występują tutaj rośliny i stworzenia niespotykane dotychczas w innych grach (choć można doszukać się pewnych analogii). Obszar udostępniony graczowi rozmiarem nie imponuje, wydaje się być niewiele większy od Górniczej Doliny z pierwszego Gothica. Oznacza to jednak, że jest wypełniony po brzegi wieloma niebezpieczeństwami, dzięki którym jej przemierzanie z pewnością nie będzie nudzić.
O fabule nie wiadomo na razie zbyt wiele. Obraca się wokół tajemniczych, wyrastających spod ziemi świątyń, wraz z którymi na wyspie pojawiły się groźne bestie, oraz surowych rządów Inkwizycji, wysłanej tutaj przez króla w celu zbadania tych niepokojących wydarzeń i ochraniania mieszkańców.
Podobnie jak to było w Gothicach, esencję Risena stanowią frakcje. Są trzy – Inkwizytorzy, Buntownicy i Magowie. Gracz prędzej czy później będzie zmuszony do dołączenia do jednej z nich. Z gildiami powiązanych jest wiele zadań i wyborów.
Mechanika do złudzenia przypomina tę z trzeciego Gothica. Cechy i umiejętności podnosimy dzięki punktom nauki, a do ich spożytkowania potrzebujemy odpowiedniego nauczyciela. Nieco zmieniony został natomiast system walki, która to jest istotnym elementem gry, choć sterowanie nadal odbywa się podobnie – dzięki odpowiedniej kombinacji przycisków myszy i klawiatury możemy wyprowadzać efektowne sekwencje.
Oprawa audiowizualna także przywodzi na myśl tę z poprzednich produkcji Piranha Bytes. Można odnieść wrażenie, że niektóre tekstury są wręcz żywcem wyciągnięte z Gothic 3. Grafika prezentuje wysoką jakość, a na uwagę mogą zasługiwać przyjemne dźwięki, które są dziełem etatowego kompozytora „Piranii” – Kaia Rosenkrantza.
Komentarze
Ten artykuł skomentowano 7 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.