Czy uważasz, że konsolizacja rynku gier wideo ma negatywny wpływ na jakość komputerowych role-playów?
| Tak, to jedna z głównych przyczyn kryzysu cRPG | ![]() | 43.3 % | 471 | ||
| Tak, ale jest to jeden z wielu czynników | ![]() | 34 % | 370 | ||
| Nie, nie ma to żadnego znaczenia | ![]() | 9.4 % | 102 | ||
| Nie, wręcz przeciwnie! | ![]() | 4 % | 44 | ||
| Nie wiem, nie mam zdania | ![]() | 9.3 % | 101 | ||
Głosów: 1088 | |||||
| Ostatnio głosowano: 31.07.2009 o 22:04 | |||||
Komentarze
Tę sondę skomentowano 18 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Mieszkaniec
Strasznie trudny problem to jest, ciężko jasno odpowiedzieć. Z jednej strony coraz mniejszy nacisk kładzie się na gry na PC, ale z drugiej wśród konsolowych gier RPG-i stanowią malutką grupkę. Czy ma to jakiś wpływ na taką sytuację wśród cRPG? Chyba tak... a jeśli jakiś ma, to raczej negatywny, więc opcja nr. 2.
Jak najbardziej tak. Może skrzywia mi postrzeganie kilka pseudoRPG, ale taki Mass Effect czy DA:O na pewno całkowicie inaczej by wyglądały gdyby nie konsole. Niestety...

Obywatel Insimilionu
No proszę, posiadacze konsol też biorą udział w tej ankiecie.
Oczywiście opcja 1, widać to na każdym kroku, choćby po serii TES czy Fallout.
Cytat:
Może skrzywia mi postrzeganie kilka pseudoRPG, ale taki Mass Effect
Akurat Mass Effect najpierw pojawił się na Xboxie 360. Możliwe, że od początku miał mieć taką formułę.
Zdecydowanie tak, opcja 1.

Mieszkaniec
Na pewno ma to ogromny wpływ. Powstaje wiele RPGów z naciskiem na akcję, ponieważ są robione pod konsole np. Mass Effect. Action RPGi złe nie są, czasami biją nawet wiele "trv" RPGów np. Deus Ex. Ale też konsolizacja ma wpływ na Action RPGi. Wystarczy porównać Deus Exa 1 i 2. "Dwójka" w porównaniu do "jedynki" to zwykła strzelanka, w której role playing się nie liczy.
Ale nie można mieć tego za złe tylko konsolom. Teraźniejsi gracze wolą strzelać niż myśleć. I gry powstają właśnie pod nich.
Nie mam zdania, jednakże po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że coś w tym musi byc. Jakby nie było, Oblivion wyraźnie był robiony pod konsolę... i wyszedł taki sobie, delikatnie mówiąc. A czy dzisiejsi gracze wolą zabijac niż myślec?? To chyba temat na kolejną sondę :)
Opcja 2. Wpływa to na jakość w większy lub mniejszy sposób, oczywiście negatywnie, ale też nie tak bardzo jak w opcji 1
opcja nr. 3

Wędrowiec
Konsolizacja rynku gier komputerowych nijak nie wpływa na jakość gier rpg. Chyba, że chodzi o gry multiplatformowe, które z regóły najpierw pojawiają się na konsole, ale o czym tu mowa? FF nie ID! A współczesne dzieci już dawno wyrosły z czytania i ja bym się tego czepiał, a nie konsol ;)
Z całym szacunkiem, ale to takie wzdychanie, jak to za "dawnych" czasów było lepiej i narzekanie na "tę dzisiejszą młodzież". Mówimy o przyczynach, a nie o skutkach, natomiast niewątpliwie jedną z przyczyn powyższego jest to, że owe "dzieci" dostały ciekawszą alternatywę niewymagającą wiele myślenia, a z przyczyn głównie czysto technicznych, prym w tej alternatywie wiodą konsole.

Wędrowiec
Nie, wręcz odwroteni, to komputery zapoczatkowały kryzys jak najminiejszej ilosci RPG-ów na rynku, developerzy wydajac gre stawiaja wszystko na jakos wizualna w grach zapominajac ze w grach typu RPG najwazniejsza jest fabuła i watki poboczne, a niektóre firmy tworzace gry na konsole podchwyciły ten pomysł zataczajac w ten sposób koło, dobrym tego przykładem jest gra z serii Gothic, gdzie przy pierwszej i drugiej cześci spedziło sie wiele dni jak nie tygodni, a już w trzeciej odsłonie dało sie zauważyć brak spujności pomiedzy grafika gry a fabuła wiekszość graczy to zniechciło od grania i szybko sie nudziła przy tej grze. Więc moja odpowiedć jest "Nie, wręcz przeciwnie!"

Wędrowiec
powody to m.i. gracze "byle-coś-zabić", brak pomysłów (własnych) na fabułę, tutaj wspomniana konsolizacja gier wideo na rynku (przynajmniej wg. mnie), chęć zysku firm (głównie chodzi o graczy "byle-coś-zabic" ale też o naciągniętych przez pogłoski o super-mega-hiper rozbudowanej fabule [współczuję straty pieniędzy])... długo by wymieniać a mi się nie chce...
więc wg. mnie to jeden z wielu czynników

Wędrowiec
Cóż stary już jestem, powiem tylko że zaczynałem od Dungeon Master na Amidze, gra zajmowała całą jedną dyskietkę ;] Patrzyłem więc jak się cRPG zmienia wraz z całym komputerowym postępem. Najpierw w zapomnienie odeszły "labiryntówki" ostatnim tytułem który pamiętam z gier tego typu to Dungeon Master 2 z bodajże 1995 roku. Pojawiły się "Fallouty" i "Baldury", z widokiem z góry i pseudo 3d, ładniejszą grafą utd. Komputery zrobiły się jeszcze lepsze, grafa ładniejsza a widok zrobił się FPP (w sumie znowu). I tak bardzo dobry moim zdaniem Morrowind. teraz gram w Fallout 3 który jest do Morrowinda baaardzo podobny. Doszła tylko możliwość szwędania się z drużyną, co moim zdaniem nie działa wcale. Wolałbym mieć kontrolę pełną nad pomagierami, no ale to nie na temat.
Nastała też era MMORPG, która moim zdanie wniosła wiele dobrego. Tych naście, osz kurna, dwadzieścia lat temu marzyło mi się granie z innymi ludźmi w jakieś RPGi ;]
No ale do rzeczy;)
Grunt że rozwój kompów zapewnia twórcom nowe możliwości i skwapliwie z tego korzystają. Za każdym razem przy takiej "epokowej zmianie" są narzekania i prostesty "że to już nie to". Ale nie winił bym tu tylko konsol, raczej szukania nowych pomysłów. Cholera wie może i rynku, w końcu ponoć gry są bardziej dochodowe niż wydawanie filmów na DVD ;] Do tego coraz mniej firm RPG-owych istnieje i wydaje gry. Młodsi gracze ode mnie mają inne oczekiwania. Co najmniej tyle jest powodów "psucia się" RPGów. Ptranie co przyniesie czas. Ja tam jestem optymistą ;] JAk nie w tym to w następnym roku pojawi się coś dobrego!
Obywatel Insimilionu
1. Pierwsze RPG wychodziły tylko na konsole. Często zapewniały lepszą fabułę, postacie czy system walki niż produkcje z lat 97-02. Więc to na pewno nie wina konsol, jak już - popularności gamingu.
2. Bezpośrednią, najważniejszą przyczyną tego kryzysu jest Blizzard i w zasadzie wszystkie wydane przez nich gry. To oni spopularyzowali natężenie akcji i uproszczenie/pominięcie "nieistotnych" elementów rozgrywki. Jeśli kogoś winić za to, że gatunek prezentuje średnią jakość - to właśnie panów z Zamieci. Konsole jako narzędzia do grania nie miały żadnego wpływu.
Bramka #3.

Wędrowiec
Młody jesteś, coś może i kiedyś na nesa było ale prawdziwe rolplejki były na kompach. Na konsaolach na początku to mo zna było pograć w super mario ;] Do 1997 roku można wymienić conajmniej ze 30 świetnych rolplejek na kompa.
Mieszkaniec
Zdecydowanie 1. Mogli by znów bardziej się przyłożyć do PC i nie chodzi mi tylko o gry cRPG ale o każdy rodzaj. teraz jest coraz więcej gier na konsole itp.
Obywatel Insimilionu
>>Młody jesteś, coś może i kiedyś na nesa było ale prawdziwe rolplejki były na kompach.<<
No widzisz, panie starszy, ja to "coś i kiedyś" znam, lubię. Były równie prawdziwie co te na PC, często lepsze.
>>Do 1997 roku można wymienić conajmniej ze 30 świetnych rolplejek na kompa.<<
I? Można też wymienić masę tytułów z konsol.

Mieszkaniec
Ja zaznaczyłem opcję nr 3. Ponieważ wydaje mi się że istnieją dwie grupy graczy. Jedna grupa to zapaleni konsolowicze, a druga to PC. Każdy sam sobie wybiera w co chce grać i na czym. Osobiście należę do obu grup, bo PC służy mi do wspaniałych cRPG'ów a konsola do bardziej wybujałych gier... więc nie ma to żadnego wpływu...
Tę sondę skomentowano 18 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.









