Jak oceniasz Dragon Age: Początek?


Najlepszy cRPG wszechczasów12.4 %217
Zdecydowana czołówka gatunku36.4 %639
Po prostu dobra gra13.5 %236
Kolejny przeciętniak4.7 %83
Cienka jak barszcz1.5 %27
Kompletna porażka5.1 %89
Nie grałem/-am26.4 %463

Głosów: 1754
Ostatnio głosowano: 31.12.2009 o 22:49

Komentarze

Tę sondę skomentowano 39 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

« Starsze · 1 · (2) ·

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 225
Temat: A czego przepraszam się spo...
Dodany: 26.12.2009 o 19:04  

A czego przepraszam się spodziewałeś, skoro DA jest (i miał od początku być) następcą Neverwinter Nights ? Uwolnionym od licencji D&D i z systemem projektowanym po kątem gry,a nie adaptowanym z podręczników (co widać patrząc np. na poprawę dynamiki walki na miecze) ale przecież od początku było wiadome, że gra będzie miała dość zbliżoną mechanikę. A przy tym kampania podstawowa jest nieporównywalnie lepsza od obu NWN.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 238
Temat: No super, ale to tłumaczy t...
Dodany: 26.12.2009 o 21:05  

No super, ale to tłumaczy tylko średnią kondycję mechaniki w grze, a przecież jest masa innych czynników, na które zależności przez Ciebie wspomniane nie mają wpływu. I mogłem oczekiwać ich lepiej wykonanych.

  
 

Władca | Komentarzy: 340
Temat: Wiesz Seldon, to jest po pr...
Dodany: 26.12.2009 o 23:09  

Wiesz Seldon, to jest po prostu denerwujące, jeśli najlepsze gry są zaledwie dobre. W ogóle można zastanowić się nad zasadnością rozdziału pomiędzy "zdecydowaną czołówką gatunku" a "po prostu dobrą grą". Takie tytuły jak DA to powinny wychodzić w liczbie co najmniej 2-3 rocznie, a nie rzadziej niż co dwa lata powinna pojawiać się jakaś prawdziwa perełka - dzieło sztuki. To niesamowite, że gatunek mający w założeniach najlepsze dane ku temu, by wynieść gry wideo jako dziedzinę kultury do poziomu ambitnych filmów i książek, jest w takim stanie.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 238
Temat: Ale Orish, poziom innych dz...
Dodany: 27.12.2009 o 9:07  

Ale Orish, poziom innych dziedzin sztuki obecnie jest niestety dość podobny, jak gier cRPG. Pokaż mi film z ostatnich 2 lat, który można nazwać dziełem sztuki.

  
 

Władca | Komentarzy: 340
Temat: Specjalistą nie jestem, ale...
Dodany: 27.12.2009 o 12:06  

Specjalistą nie jestem, ale wg mnie jest i tak lepiej niż w przypadku cRPG. Zresztą wystarczy spojrzeć na inne gatunki gier. One przynajmniej trzymają jakiś równy poziom, zdarzają się tytuły rewelacyjne. Także ambitne fabularnie. Problem zaczyna się dopiero, kiedy fabuła ma stać się głównym aspektem czegoś.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 225
Temat: No hola , hola panowie. W c...
Dodany: 27.12.2009 o 12:33  

No hola , hola panowie. W czym niby DA ustępuje takiemu np. BG2 ? Bo na razie to czytam marudzenie bez żadnych punktów odniesienia. Piszecie, że DA zawiodło ale to są stwierdzenia bez skali.

  
 

Władca | Komentarzy: 340
Temat: Myślałem, że uważasz, że BG...
Dodany: 27.12.2009 o 12:35  

Myślałem, że uważasz, że BG2 nie jest żadnym arcydziełem. Bo nie jest.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 52
Temat: Ja nigdy nie twierdziłem, z...
Dodany: 27.12.2009 o 13:31  

Ja nigdy nie twierdziłem, ze BG2 jest grą wybitną. O wiele lepszym RPGiem jest pierwsza część. A dwójka jest po prostu bardziej rozbudowana pod względem mechaniki. Niestety też mocno ograniczono w niej wolność gracza (którą cechowała się BG1 jakby nie patrzeć).

 

Mieszkaniec | Komentarzy: 45
Temat: Jeszcze nie miałem przyjemn...
Dodany: 27.12.2009 o 19:54  

Jeszcze nie miałem przyjemności zagrać w DA (mój komp jest za słaby), ale wczytywałem się sporo w różne recenzje. Póki co generalne wrażenie jest podobne - gra porządna w swojej klasie, niezbyt odkrywcza, ale ma to co fani cRPG lubią.

Sam wprost uwielbiam BG (całość) i spędziłem przy niej wiele miesięcy (nie na raz :P), a jako że w dyskusji ciągle pojawiają się porównania do Baldursów, pozwolę sobie przypomnieć JAKOŚĆ tej sagi (jako gra komputerowa ma sporo wad, ale w rozliczeniu ogólnym nie liczą się za bardzo - BG nie na darmo ma kultowy status) i dlaczego jest ona niemal niedoścignionym wzorem.

W DA charaktery są ponoć wyraziste i nie można narzekać na interakcję między nimi. Ten punkt brzmi zgodnie z BG. Jednak fabuła DA to typowe "uratuj świat", niezależnie od decyzji czy sposobu postępowania głównego bohatera.
W BG czegoś takiego nie ma, przynajmniej nie bezpośrednio. Celem bohatera BG była chęć poznania prawdy, potem (nieco uproszczając) zemsta na Sarevoku (co pośrednio pozytywnie wpłynęło na otoczenie :P). W kolejnej części chęć uratowania Imoen i/lub zemsta na Irenicusie (ew. wydarcie z niego sekretu potęgi esencji Bhaala). Na końcu jest chaos jaki po sobie zostawiamy i celowa eliminacja najpotężniejszych z rodzeństwa (z różnych pobudek) a w końcu ultymatywna decyzja (dobro i zło). Czy postać BG uratowała świat? Częściowo tak - sam/sama zadał mniejsze zniszczenie niżby zrobiło to jego rodzeństwo gdyby miało okazje (przepowiednia). Jednak zostawiła za sobą ciąg trupów i zniszczenia. Idąc zaś ścieżką zła doprowadzamy do rozkwitu nowego terroru na świecie. Fabuła BG operuje mocnymi schematami a jednak jest bardzo niejednoznaczna. A jak jest w DA?

Kolejną różnicą jest to, że po prologu DA całość fabuły jest dość jasno określona i wiemy jak się zakończy i do czego dążymy.
Tymczasem w Baldursach mamy od początku do końca niewiadome a jednak ciągle mamy wrażenie przechodzenia jednolitej całości. Powoli dowiadujemy się kim jest Sarevok, kim jesteśmy my, kto jest naszym ojcem. Potem tajemnice ciągle się rozwijają i nie ma jednego, prostego końcowego celu, gdyż sytuacja ciągle się rozwija, komplikuje... Spotykamy się z postaciami, które żyją, podejmują decyzje niezależnie od nas i nieraz przeszkadzając nam lub zmieniając nasze plany. Dialogi? Ach, to perełki. Każdy kto grał w różnych składach drużyny miał na pewno okazję doświadczyć jak niesamowicie zróżnicowane i prawdziwe (czytaj: nie sztampowe, ciekawe, realne) były postacie i ich kwestie. Od irytującego, niedojrzałego, naiwnego i narwanego Anomena, po doświadczonego i opanowanego paladyna Keldorna, wiecznie narzekającego Edwina czy zakręconego Jana. A to tylko wierzchołek góry lodowej.

Jak porównamy fabułę Tronu Bhaala z początkiem sagi czy nawet środkiem- o czym my tu mówimy? Po prostu niebo a ziemia. Fabuła z czasem nabiera coraz więcej treści i głębi. Podróżujemy nie tylko przez różne kraje i miasta, ale przez głąb naszej duszy (znakomite operowanie symbolami) - sny, piekło, wizje.
Ponownie spytam, jak według was wypada na tym tle DA?

Różnorodność zadań w BG jest olbrzymia. Nie mamy wrażenia, że jesteśmy tylko posłańcami czy przedłużeniem miecza. Sytuacje w jakie się pakujemy lub dzieją się obok nas mają często swoje odwzorowanie (nie dosłowne) w świecie realnym (przemyt, różne ciemne układy, walka o władzę, kłamstwa, przewroty, dylematy rodzinne itp.). Misje typu ratowanie białogłów to rzadkość. A jeśli już są to dość rozbudowane.
Tymczasem w recenzjach DA powtarzają się stwierdzenia od dość prostym schemacie cytuając za recenzją Insimilion "przynieś-wynieś-pozamiataj". Jak według was oceniacie ten element gry?

Przechodząc BG po raz enty zacząłem zwracać uwagę na ogólną budowę questów (głównych czy pobocznych) i muszę przyznać, że BG cechuję się niesamowitym zróżnicowaniem i balansem pod tym względem. Większość lokacji jest pięknie wyważona - przeciwnicy są ciekawi, nie ma ich za dużo ani za mało. Nie siedzimy zbyt długo też w tym samym miejscu a interakcje z otoczeniem są zróżnicowane. Po prostu brak dłużyzn czy nudy.
W DA za to często wspomina się o zbyt dużych i mało urozmaiconych hordach wrogów w wielu lokacjach i o pojawiającej się nudzie. Jak wypada DA w waszej opinii pod tym względem?

Póki co żadna z recenzji nawet ani trochę nie wspomina o takim mistrzostwie na jakie spotykamy się w BG na każdym kroku. Poza tym mam wrażenie, że większość nie miała styczności z Baldursami od wielu lat co przeszkadza w obiektywnym porównaniu.

Pomimo tego i tak pewnie będę piał z zachwytu jak w końcu sięgnę po DA bo jak wspomniało wielu przede mną, gatunek gier, który ma do zaoferowania tak wiele, jest w fatalnej kondycji i każda porządna gra jest dla nas - fanów RPG - ucztą.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 225
Temat: [cytat]Tymczasem w Baldursa...
Dodany: 27.12.2009 o 20:30  

Cytat:
Tymczasem w Baldursach mamy od początku do końca niewiadome



A wystarczyło włączyć monitor ;) Przecież BG to jedne z najbardziej przewidywalnych dobrych gier w historii. W jednej i drugiej w pierwszej minucie dowiadujemy się z kim walczymy na końcu :P

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 52
Temat: A w DA to nie dowiadujesz s...
Dodany: 27.12.2009 o 23:25  

A w DA to nie dowiadujesz się już na początku Ostagaru, że ostatnim przeciwnikiem jest Arcydemon?
Zasadniczą różnicę robi to dlaczego mamy walczyć z tym właśnie ostatnim bossem. W DA włada on armią pomiotów i jest wyraźnie powiedziane, że jak zabijemy demona, to pomioty pójdą do diabła (ale porównanie :] ). W BG owszem jest z początku objawiony zakuty w zbroje gość, który zaciukał nam Goriona, ale wiemy kim on jest? Znamy jego imię, powody dla których to zrobił?
W BG2 pojawia się Irenicus, ale oprócz tego, że nasz torturował i interesował się naszym dziedzictwem, to wiemy dlaczego się nim interesował? Jak grałeś pierwszy raz w ToB, to wiedziałeś z kim będziesz walczył na samym końcu? Ja jak się dowiedziałem, a było to już w sporym stadium zaawansowania gry, to byłem bardzo zakoczony.
Ponadto w obydwu Baldurach idziemy przed siebie dla siebie, że tak się wyrażę. Nie walczymy bo tak każe nam organizacja, do której nas przyjęli na początku. Walczymy, bo chcemy wiedzieć dlaczego nas spotkało, to co nas spotkało.

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 225
Temat: [cytat]Walczymy, bo chcemy ...
Dodany: 28.12.2009 o 0:56  

Cytat:
Walczymy, bo chcemy wiedzieć dlaczego nas spotkało, to co nas spotkało.



No właśnie twórcy niefortunnie założyli że "chcemy". Tymczasem moją postać to szczerze mówiąc guzik obchodziło.

W grach "ratujemy świat" liniowość jest przynajmniej uzasadniona, bo jak nie będziesz walczył to tak czy siak Zło Cię dojedzie.

Aramil
 

Wędrowiec
Temat: Walczymy bo...
Dodany: 28.12.2009 o 4:29  

@Seldon w takim razie źle stworzyłeś postać. Niestety, tutaj jest taka sytuacja jak w "papierowych" RPG'ach, gdzie MG obmyślił sobie wielką kampanię, a gracze po prostu spłynęli rzeką i nawiali ;) Taka postać nie została przewidziana przez twórców, więc przy takim podejściu zostaje ci tylko przejść questy poboczne i wrzucić płytę do szafki.
Wracając do ankiety. Zaznaczyłem "Po prostu dobra gra". Powody wyliczył Sithin, a ja dodam jeszcze "pseudo-taktyczność" walki. Walka z bossami to zerżnięty z MMO, że aż zęby bolą, tank'and'spank, w trakcie walk ze zwykłymi przeciwnikami panuje totalny chaos i odliczanie jedynie "5s do skilla". Jak sobie przypomnę walki z takiego BG, bicie "prawie-niewrażliwego-na-wszystko" demi-licza, przygotowania do pokonania Firkragga na 9 poziomach, ech...
Również według mojego podstawowego kryterium oceny gra jest też nierówna. Z jednej strony ma "to coś", to przez nią zarwałem nockę, zaspany poszedłem na kolokwium, a po powrocie zamiast iść spać grałem jeszcze do 22. Z drugiej strony jest to jeden z pierwszych tytułów RPG, w trakcie przechodzenia których zacząłem się, po prostu nudzić. No bez przesady, ale jeśli w trakcie przechodzenia DA znalazłem w szafie i przeszedłem CoD4 to coś jest nie tak...

  
 

Mieszkaniec | Komentarzy: 25
Temat: Przy pierwszy podejściu do ...
Dodany: 28.12.2009 o 18:57  

Przy pierwszy podejściu do gry byłem zachwycony ale z czasem znudziła mnie do tego stopnia, że zacząłem grać w inne produkcje. Gram po trochu co jakiś czas bo chcę zobaczyć zakończenie. Wg. mnie gra jest dobra ale nic ponad to. Autorzy mieli kilka fajnych pomysłów ale spodziewałem się czegoś o wiele lepszego... Ile można biegać po podziemiach za Hurlokami albo gapić się na brzydkie tekstury. Uruchomiłem grę na maksymalnych ustawieniach i zdziwiłem się, że grafika jest taka "nijaka". Od początku wiedziałem, że nie będzie żadnych rewolucji ale mogliby się trochę bardziej postarać. Najbardziej w DA podobają mi się dialogi i czary, które są wg. mnie bardzo dobre.

 

Mieszkaniec | Komentarzy: 35
Temat: Plusem gry są bez wątpienia...
Dodany: 29.12.2009 o 19:55  

Plusem gry są bez wątpienia rozbudowane dialogi. Wszystko mówione, dużo rozmów co bez wątpienia jest plusem dla typowego RPG. Grafika mi się podoba, coś tam krwi na pancerzach. Powinno być więcej posoki na ziemi, ale to mi ogólnie nie przeszkadza (albo nie jestem wybredny) cóż, dla mnie dobry RPG to nie tylko grafika (choć to ostatnie też mile widziane, pod warunkiem że mój pecet to udźwignie). Mnie DA wciągnął, historia wbrew pozorom nawet interesująca. Wiemy, że zabijemy Arcydemona? Zanim do tego dojdzie to jeszcze zarwiemy niejedną noc (dzień zresztą też...)

Najlepszy RPG wszechczasów. Ten stołek należy się dla wielu gier, ale myślę że DA jest jedną z lepszych gier, dlatego opcja 1 z ewentualnym lekkim przymrużeniem oka.

 

Radny | Komentarzy: 86
Temat: Zdecydowanie czołówka, więc...
Dodany: 29.12.2009 o 21:21  

Zdecydowanie czołówka, więcej tu nie będę pisał, może na forum się pojawi. :P

  
 

Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 12
Temat: Opcja druga. Od dawna w tak...
Dodany: 31.12.2009 o 18:29  

Opcja druga. Od dawna w tak dobry cRPG nie grałem.

 

Mieszkaniec | Komentarzy: 1
Temat: Konstrukcja lochów/podziemi...
Dodany: 30.04.2010 o 11:44  

Konstrukcja lochów/podziemi w DA jest beznadziejna. Prosta droga okraszona niezliczoną liczbą drzwi za którymi zawsze stoi identyczna grupka wrogów. Skrzynek praktycznie nie ma co otwierać, najlepsze przedmioty są w sklepach. Tak samo z podnoszeniem przedmiotów które czasami zostawią po sobie zabici wrogowie. Oczywiście, są od tej reguły wyjątki, co zmusza gracza do otwierania ciągle skrzynek zawierających nikomu do niczego nie przydatne przedmioty, bo "może się coś trafi". Miejscami byłem tak znudzony, że wyłączałem grę. Fabuła jest niezła, lecz nie powala na kolana - uratuj świat bo lecą "zombi". Nie uważacie że to już gdzieś było? Fajnym elementem gry są rozmowy z poszczególnymi członkami drużyny - zarówno te automatyczne, jak i wywoływane przez gracza. Grafiki nie oceniam, bo to RPG. Jedynie wspomnę że podobał mi się rozmach, z jakim stworzono niektóre lokacje. System walki może być, dopóki nie ma się 2-3 magów w drużynie. Wtedy wystarczy użyć 3 obszarówek i mało który wróg potrafi przez to przejść. Wracając do fabuły i doboru drużyny - istnieją pewne niekonsekwencje co do charakteru drużyny i ich zachowania. Drużyna się buntuje kiedy gracz chce wziąć questa związanego z głównym wątkiem fabularnym i system nie proponuje alternatywnego rozwiązania. To tyle ode mnie, pozdrawiam fanów bg1 ;D

P.S Możecie mnie zbesztać, ale Gothic 1 bardziej mi się podoba.

hm
 

Wędrowiec
Temat: do pizdy
Dodany: 19.08.2010 o 12:06  

do pizdy



Tę sondę skomentowano 39 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

« Starsze · 1 · (2) ·

Pseudonim
E-mail
Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw